|
Siemyślu Puck Mosinie Sokołowie Podlaskim Chocz Wolborzu Ornatowice Dźwirzyno Darłowo
|
|
|
Domki całoroczne Kołobrzeg tel 388025136
Pokoje:3 os 40zł osoba4 os 110 zl osoba2 osobowy 80 zl osobaPolecamy:salon odnowy biologicznejgrillod wody50mKwatery prywatnekuchenkależakłazienkaobiady i śniadaniaK
Hotel Drozdowska w Siemyślu
Hotel Drozdowska w Siemyślu Posiadamy noclegi 6 os. Cena 20 os.Obiekt:salon piekności, spa, łózko dwu osobowe, wanna z hydromasażem, czajnik bezprzewodowy, obi
Pensjonat Puck tel 941600488
Pokoje:2 osobowy 90zł osoba4 osobowy 55 zl osoba2 osobowy 105 zl osobaProponujemy:spasalon pieknościod wody450mAkademikitaraskuchenka gazowasprzęt plażowyobiady i ś
Kwatera prywatna Lasota w Mosinie
Kwatera prywatna Lasota w Mosinie Polecamy noclegi 3 osobowy. Cena 100 os.Obiekt:salon odnowy biologicznej, disco, łóżko łaczone 2 osobowe, koc, parawan, śniadan
Ośrodek wypoczynkowy Brudnicka w Sokołowie Podlaskim
Ośrodek wypoczynkowy Brudnicka w Sokołowie Podlaskim Oferta noclegi 4 osobowy. Cena 170 os.Obiekt:centrum odnowy biologicznej, prywatna plaża, wygodne łózko wodne,
Akademik Chocz
Oferujemy Akademik Chocz 5 osobowe, 35 zł osoba, poza sezonem 65 zł.Wypozażenie: parasol plazowy, tvWyzywienie: kolacjeod plazy 900msalon masazurestauracjeChocz - Nor
Willa Kotwicka w Wolborzu
Willa Kotwicka w Wolborzu Oferujemy noclegi 4 os. Cena 30 os.Obiekt:spa, spa, ekskluzywne łózka, kuchenka gazowa, kuchenka, obiady i kolacje, do wody 1100m.Willa
Kwatery prywatne Ornatowice
Polecamy pokoje 2 os, 130 os.Nocleg:basen kryty, centrum urody, od wody 900m, kolacje, kuchenka, kuchnia, balkon, lozko dwu osobowe, stołówka.Jadwiga Dmuchowska - Cis
Camping Dźwirzyno do wody 100m
Camping Dźwirzyno Jeziorowska Posiadamy noclegi 5 osobowy. Cena 95 os.Obiekt:centrum spa, dyskoteka, łóżko 2 osobowe, tv, kuchenka gazowa, kolacje, do plaży 3km.
Pokoje Darłowo tel 097676353
Pokoje:5 os 90zł osoba6 osobowy 75 zl osoba2 osobowy 120 zl osobaProponujemy:plac zabawdiscodo morza300mPensjonatydostep do internetuparawanleżakkolacjeDarłowo 319033
| ||
|
|
||
|
Z rezygnacja pomyslalam, ze nie wybrne z tego. Zadawal pytania w sposob bezwzglednie wymagajacy odpowiedzi, mnie zas wychodzilo zupelnie co innego, niz sobie zyczylam. Poddalam sie. - Niech pan odda te szmate - powiedzialam, wyjmujac mu z reki apaszke Basienki. - zeby potem nie bylo, ze trzymaly pana jakies czynniki materialne. Gdybym chciala wytlumaczyc panu, o co mi chodzi, w sposob zrozumialy i w miare moznosci dyplomatycznie, musialabym gledzic godzine. A przysiegne, ze pan nie ma czasu! - A gdyby pani sprobowala niedyplomatycznie...? Niepojetym dla mnie sposobem ruszylismy dalej na te przechadzke razem. - Dziwie sie, ze chce pan wyjasnic te wszystkie brednie, ktore mi sie wyrwaly - powiedzialam z niesmakiem. - Nie wszystko panu jedno? - Nie. Jezeli ktos mowi do mnie zaskakujace brednie... Przepraszam, nie chcialem byc niegrzeczny, ale pani sama tak to okreslila... to musze poznac ich przyczyny i cel. Lubie zrozumiec zachodzace wokol mnie zjawiska. - Bardzo uciazliwe upodobanie. Ma pan za duzo czasu. - Przeciwnie, mam za malo czasu. - To co pan, w takim razie, robi na tym skwerku? - Usiluje wydrzec z pani wytlumaczenie rzadko spotykanej reakcji na odzyskanie zgubionego przedmiotu. Zdenerwowal mnie ten upor. - To nie byla reakcja na przedmiot, tylko reakcja na pana - powiedzialam z irytacja. - Co pan sobie wyobraza, ze ja sobie wyobrazam, ze pan nie wie, jak pan wyglada?!... Jak bylo do przewidzenia, zglupialam do reszty i wyglosilam wszystko to, od czego z najwieksza starannoscia usilowalam sie powstrzymac. Ciezkiej pretensji, nie wiadomo, do niego czy do losu, nie staralam sie nawet ukrywac. - No dobrze - zgodzil sie. - Zalozmy, ze ma pani racje, chociaz moim zdaniem bardzo pani przesadza. Ale nie rozumiem, w czym pani przeszkadza moj wyglad. - W czepianiu sie pana - wyjasnilam. - Nie moge sie czepiac czlowieka, ktoremu nosem wychodza czepiajace sie go kobiety. Dla mnie jest pan nieopisanie atrakcyjny w zupelnie innym sensie. Od tego innego sensu skolowacialam calkowicie, bo uswiadomilam sobie, ze nie moge mu zdradzic ani swoich spostrzezen, ani przyczyn, dla ktorych taki facet jak on jest dla mnie bezcenny. Moja namietnosc do sensacji, zagadek i tajemnic musiala pozostac nieuzasadniona, bo jakze mialam mu powiedziec, ze ja to wszystko pisze, ja nic nie pisze, ja jestem Basienka, uzeram sie z mezem i robie wzory na tkaniny! Nieslychanie trudno bylo go zbic z tematu, na domiar zlego podobal mi sie coraz bardziej, odnosilam wrazenie, ze ja mu sie podobam coraz mniej, sobie podobalam sie rowniez coraz mniej i ogolnie biorac zapadlam sie w jakies grzezawisko umyslowe, z ktorego wydobyc mnie juz nie mogla zadna ludzka sila. - Z tego, co pani mowi, wynika, ze lubi pani tajemnicze wydarzenia - powiedzial tonem, w ktorym dawal sie wyczuc jakby odcien nagany. Zdziwilo mnie to, a jeszcze bardziej mnie zdziwilo, ze z tego, co mowie, w ogole dla niego cos wynika. - Lubie - przyswiadczylam. - A pan nie? - Nie. Nie widze w nich nic przyjemnego. Zazwyczaj bywaja bardzo meczace. - Mozliwe, ale meczyc sie tez lubie. To sie nawet szczesliwie sklada, bo przez cale zycie spotykaja mnie rozmaite sensacyjne idiotyzmy, nieznosne dla normalnych ludzi. Jest to tak nagminne, ze zbyt dlugi spokoj zawsze mi sie wydaje podejrzany. - I jeszcze pani malo? Jeszcze ma pani nadzieje na wiecej? - Oczywiscie! Rozrywek nigdy za wiele, a spokojne zycie odbiera mi inwencje i dobry humor. - Wyglada pani na osobe, ktorej nigdy nie brakuje inwencji i dobrego humoru... - Skad pan wie, jak wygladam, skoro widuje mnie pan tutaj po ciemku? - A skad pani wie, jak ja wygladam? Poza tym wystarczy zamienic z pania kilka slow, zeby rozpoznac pewne pani cechy nawet w egipskich ciemnosciach. Rzadko sie spotyka osoby tak pelne zycia jak pani. - Mowi pan to w taki sposob, jakby uwazal pan to za gigantyczna wade - zauwazylam krytycznie. - Aktywnosc charakteru zawsze wydawala mi sie zaleta. - Mnie rowniez. Mozliwe, ze dostrzegla pani w moim tonie pewna dezaprobate, bo mowiac to, myslalem rownoczesnie o sposobach wydatkowania takiej energii i aktywnosci. Sposobach, ktore prowadza niekiedy do dosc ponurych rezultatow... Mialam wrazenie, ze w kotlujacy sie we mnie chaos wdarlo sie nagle jakies ostrzegawcze swiatlo. Metoda ta polega na porownywaniu badanych zjawisk z innymi wielkosciami oraz na ustaleniu roznic miedzy cechami porownywalnych zjawisk. Przy zastosowaniu metody porownan ocenia sie zawsze co najmniej dwie kategorie liczb. Jedna z nich wyraza stan faktyczny, a druga stanowi podstawe porownan tj., podstawe odniesienia zwana rowniez baza. W rezultacie otrzymuje sie roznice – dodatnie lub ujemne – zachodzace miedzy porownywalnymi wielkosciami. Obliczone roznice zwane sa powszechnie odchyleniami. Przedmiotem porownan moga byc liczby absolutne i wielkosci wzgledne. Nalezy pamietac, ze od liczby porownywanej odejmuje sie zawsze wielkosc stanowiaca podstawe porownan. Jest rzecza oczywista, ze porownywac mozna tylko wielkosci porownywalne. W przypadku porownan bardzo prostych czynnikow uzyskane odchylenia moga miec wartosc praktyczna, ale tylko w scisle ograniczonym zakresie. Trzeba ponadto pamietac, ze wielkosc porownywalnych wielkosci jest funkcja dwoch lub wiekszej liczby czynnikow, np. dochod uzyskany ze sprzedazy stanowi funkcje liczby produktow i ich ceny, globalny koszt zuzytych materialow jest funkcja liczby wyrobow, normy zuzycia materialow i ceny jednostkowej materialow. Proste porownanie tego typu wielkosci doprowadza jedynie do okreslenia ogolnego odchylenia, w ktorym nie wykazuje sie wplywu poszczegolnych czynnikow na ustalone odchylenie. Proste porownania polegaja zatem tylko na obliczeniu roznic w porownywalnych zjawiskach, a uzyskane w ten sposob odchylenia nie moga stanowic podstawy do oceny zaistnialych przyczyn i tym samym nie maja one w tej formie odpowiedniej wartosci poznawczej. Wszelkie sposoby oceny opisowej, polegajacej na okreslaniu przypuszczalnego wplywu i rangi poszczegolnych czynnikow, nie pozwalaja na wlasciwa ocene nie tylko pierwotnych przyczyn wystepowania odchylen, ale nawet stopnia oddzialywania przyczyn wtornych. | ||